Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.

ROW Rybnik
Forum kibiców

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Boks, MMA i inne
Autor Wiadomość
Adamo84 
Junior



Dołączył: 03 Gru 2011
Posty: 550
Skąd: Rybnik
Wysłany: Pią 20 Maj, 2016 17:07   

Elita :)

Ostatnio zmieniony przez Adamo84 Pią 20 Maj, 2016 17:09, w całości zmieniany 2 razy  
     
PINO84 
Senior


Wiek: 34
Dołączył: 31 Mar 2009
Posty: 1908
Skąd: Żory
Wysłany: Pią 20 Maj, 2016 23:22   

No ba najlepsi :mrgreen: :mrgreen: ...ciekawe, czy to przed jakimś "balem przebierańców", bo wyglądają groznie, aż tak nieprawdziwie w sam raz na taką "dzampreze" smileqq
     
Adamo84 
Junior



Dołączył: 03 Gru 2011
Posty: 550
Skąd: Rybnik
Wysłany: Sob 21 Maj, 2016 16:15   

Jeśli tacy ludzie jak Andrzej Gołota, Paweł Nastula i Mirosław Okniński dla Ciebie wyglądają jak przed balem przebierańców to brak mi słów. Więcej pokory i szacunku. Polecam jeden trening u Oknińskiego i ten ,,przebieraniec'' tak Cię przerobi ze jak nie zwymiotujesz ze zmęczenia to będzie cud ;)

Za tydzień KSW 35. Karta walk wygląda bardzo imponująco. Jestem ciekaw jak publiczność zareaguje na Mameda Khalidowa religijnego guru pouczającego Polaków w sprawie muzułmanów. Aziz Karaoglu to chyba jedyny rywal w ostatnim czasie który ma realne szanse pokonać Khalidowa. Praktycznie każda walka ciekawa, szczególnie Pudzianowski z Różalskim :) Ale ja najbardziej będe kibicował Antoniemu Chmielewskiemu, choćby przez sentyment. Chmielewski miał w marcu powrót do KSW po czterech latach. Dla mnie to był najbardziej spektakularny powrót w tej federacji. Znalazł się z powrotem w KSW przez kontuzję Łukasza Bieńkowskiego. To co zrobił Antek w walce z Svetlozar Savov to było coś niesamowitego. Poniżej daje link do tej walki, zobaczcie ją :) Lepszego powrotu nie mógł sobie wymarzyć. Bardzo bym chciał by pokonał Michała Materlę.

-84 kg: Mamed Khalidov- Aziz Karaoglu
-84 kg: Michał Materla - Antoni Chmielewski
-120 kg: Mariusz Pudzianowski - Marcin Różalski
-70 kg: Mateusz Gamrot - Mansour Baranoui
-70 kg: Łukasz Chlewicki - Marif Piraev
-77 kg: Rafał Moks - Robert Radomski
-77 kg: Kamil Szymuszowski - vs Mindaugas Verzbickas
-66 kg: Filip Wolański - Marcin Wrzosek
-93 kg: Michał Fijałka - Marcin Wójcik

http://www.ipla.tv/Antoni...vov/vod-6552112
Ostatnio zmieniony przez Adamo84 Sob 21 Maj, 2016 16:58, w całości zmieniany 2 razy  
     
Piksiński 
Ekstraligowiec



Dołączył: 24 Cze 2008
Posty: 4262
Skąd: Rybnik
Wysłany: Sob 04 Cze, 2016 18:06   

http://sportowefakty.wp.p...l-na-atak-serca

Tragedia "goni" tragedie...

http://sportowefakty.wp.p...ad-ali-nie-zyje

Ali - moim zdaniem ikona boksu, ogromny talent, profesor... Pięściarz wybitny :!: Sportowiec spełniony, znany, który osiągnoł wszystko w swojej dziedzinie....

Jako człowieka, nie specjalnie go "lubiłem" popierałem - był narcyzem - strasznie dziwny człowiek... Ale Bokserem był wybitnym !! Tego mu nikt nie zabierze - i to trzeba po prostu przyjąć do wiadomości....
_________________
...Bądź co bądź sobą niech Twoja osoba będzie ozdobą.....
     
Adamo84 
Junior



Dołączył: 03 Gru 2011
Posty: 550
Skąd: Rybnik
Wysłany: Sob 11 Cze, 2016 15:00   

4 listopada Torwar, gala PLMMA. Marcin Najman stoczy rewanżowa walkę ze względu na wynik pierwszej z Jahmai Satisch. Pierwsza walka 28 sierpnia w Częstochowie.

Marcin Najman i mój mentor Mirosław Okniński, założyciel Polskiego MMA, pierwszy trener Mariusza Pudzianowskiego i Pawła Nastuli w MMA:

     
Adamo84 
Junior



Dołączył: 03 Gru 2011
Posty: 550
Skąd: Rybnik
Wysłany: Pią 01 Lip, 2016 18:50   

http://www.mmanews.pl/201...owickim-spodku/
     
ADAM_J 
Mistrz Świata
i nie tylko :D



Dołączył: 25 Cze 2008
Posty: 11466
Skąd: wziąć meldonium?

Wysłany: Śro 21 Gru, 2016 21:00   

Cytat:
"Dziennik Bałtycki", który jako pierwszy przekazał tę informację, podaje, że Barbara Imos oskarżyła "Tigera" o stosowanie przemocy domowej. Na dodatek, sportowiec mógł być pod wpływem narkotyków. Znaleziono przy nim 0,3 grama kokainy.

kolejny rozmienia się na drobne :roll:

mam nadzieję, zę to się nie potwierdzi

:roll:
_________________

jak bandyta porywa samolot, to możemy go żądać spowrotem właśnie na zasadzie tej tradycji - to stara tradycja
 
     
Slinotok 007 
I ligowiec



Dołączył: 20 Lut 2011
Posty: 3807
Skąd: Kilinskiego-Pieknie
Wysłany: Śro 21 Gru, 2016 22:17   

W tej kwestii samo podejrzenie jest 100% faktem.
Oczywiście na podstawie przeszłosci tej dyscypliny.
Pewniejsza niż szóstka w lotto .
Ostatnio zmieniony przez Slinotok 007 Śro 21 Gru, 2016 22:17, w całości zmieniany 1 raz  
     
Piksiński 
Ekstraligowiec



Dołączył: 24 Cze 2008
Posty: 4262
Skąd: Rybnik
Wysłany: Czw 22 Gru, 2016 09:35   

Małżonka wycofała oskarżenie - natomiast fakt z kokaina pozostał :roll:

Moda na koke w wyższych sferach jest od dawna....
_________________
...Bądź co bądź sobą niech Twoja osoba będzie ozdobą.....
     
Adamo84 
Junior



Dołączył: 03 Gru 2011
Posty: 550
Skąd: Rybnik
Wysłany: Sob 25 Lut, 2017 12:35   

Pozwolę sobie tu wkleić to samo co napisałem na swoim facebooku:
Dziś walczy Krzysztof Zimnoch z Mike Mollo. Oczywiście kibicuję Polakowi. Ale warto przypomnieć jak w 2008 z Mikke Mollo który był wtedy u szczytu formy walczył Andrzej Gołota który wtedy miał .... 40 lat !!Gołota mimo iż miał jedno opuchnięte oko wygrał z Mollo. Ta walka pokazuję jaki jest dziś poziom polskiej wagi ciężkiej. Dzisiaj trzydziestolatkowie u szczytu formy (Zimnoch) są przez niego nokautowani a Szpilka mimo zwycięstwa nad Mollo dwa razy leżał na deskach. Nawet czterdziestoletni Andrzej Gołota porozbijałby dzisiejszych Szpilków, Wachów, Zimnochów i innych....

     
Slinotok 007 
I ligowiec



Dołączył: 20 Lut 2011
Posty: 3807
Skąd: Kilinskiego-Pieknie
Wysłany: Sob 25 Lut, 2017 13:44   

Adamo a takie pytanie do Ciebie...
Jak Ci sie wydaje. Czy jest szansa ,że kiedys Gołota powie/opublikuje cała prawde na temat pamietnych walk z Riddickem Bowe ?
O co tam chodziło... ? Co sie tam stało.... ?
Bo przeciez do dzis krąża na ten temat legendy ale prawde znaja tylko nieliczni...
Chyba najbardziej prawdopodobna wersja to ta ,że Andrzej dostał rozkac w czasie walki by nie wygrac.
Ktos przegrałby za duzo pieniedzy... Ale to tylko gdybanie kibica.
Ostatnio zmieniony przez Slinotok 007 Sob 25 Lut, 2017 13:54, w całości zmieniany 2 razy  
     
Adamo84 
Junior



Dołączył: 03 Gru 2011
Posty: 550
Skąd: Rybnik
Wysłany: Sob 25 Lut, 2017 18:13   

Powiem Ci szczerze że raczej nigdy się nie dowiemy co tak naprawdę się stało. Mając w znajomych na fejsie Mariolę Gołotę dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy, kulis związanych z walkami Andrzeja Gołoty. Jeśli chodzi o drugą walkę z Bove, Andrzej twierdzi że wtedy w czasie tej morderczej walki był tak wykończony że boksował instynktownie i nie zdawał sobie sprawy z tego co robi. Był też sfrustrowany tym ze Bove dalej stoi. Moja fascynacja sportami walk zaczęła się od pamiętnych walk Gołoty z Bove. Podchodzę do Gołoty bardzo emocjonalnie. Marcin Najman spełnił moje marzenie i miałem okazję poznać państwa Gołotów osobiście. Mam nawet spodenki treningowe Andrzeja w których przygotowywał sie do pożegnalnej walki w 2014 roku :) Ty pytasz o walkę z Bove. A takich niezrozumiałych porażek ze strony Andrzeja było więcej. Albo przegrywał na własne życzenie albo dlatego że tak zadecydowali sędziowie punktowi. W 2004 roku walczył dwa razy o mistrzostwo świata z Chris Byrd i John Ruiz. Zdaniem większości oby dwie walki wygrał. Za każdym razem wszyscy widzieli zwycięstwa Gołoty oprócz... sędziów.

Andrzeja Gołotę można porównać do Tomasza Golloba. Oby dwaj wyprowadzili polski boks i żużel z zaścianku na salony. Oby dwoje wiele razy walczyli o mistrzostwo świata. Zawsze czegoś brakowało. Można powiedzieć ze ich kariery są bardzo podobne. Z tą różnicą że Tomkowi udało się w końcu zdobyć w 2010 roku upragniony tytuł. Gollob jest teraz sportowcem spełnionym, człowiekiem szczęśliwym. Odnoszę wrażenie że Gołocie ciąży ten brak tytułu. Nie czuje się przez to spełnionym sportowcem. Ma to szczęście że ma wspaniałą żonę, bo tak nie wiem co by było... Gołota tak pragnął tego tytułu że postanowił w 2007 roku wrócić po dwóch latach przerwy po to by wkońcu zdobyć to mistrzostwo. Mimo że udało mu się wygrać kilka walk od razu było widać ze to już nie jest ten sam Gołota. Zobaczcie sobie chociażby walkę Gołoty z Byrdem w 2004 roku i jakąś po powrocie np. z Batesem z 2007 r. czy Mollo w 2008 roku . Walki wygrał ale to już nie był ten Gołota...
     
Bart 
Junior
666



Wiek: 27
Dołączył: 24 Cze 2008
Posty: 995
Skąd: San Escobar
Wysłany: Sob 25 Lut, 2017 18:32   

Przy całej sympatii i szacunku do Gołoty, to trzeba przyznać, że to jest wyjątkowy debil.
Można w ferworze walki raz, czy dwa obijać kulki przeciwnika, ale nie k... przegrać przez to obie walki. :lol:
Chyba, że poszło o kasę, a nie wpadł na bardziej subtelny sposób na porażkę. ;)
_________________
Zachodzące słońce reprezentuje śmierć
     
Slinotok 007 
I ligowiec



Dołączył: 20 Lut 2011
Posty: 3807
Skąd: Kilinskiego-Pieknie
Wysłany: Sob 25 Lut, 2017 20:49   

Adamo oczywiście ,że te kolejne walki to równiez zagadka nieodgadniona...
Chciałem je dodac do pytania ale to mogłoby wprowadzic zamet.
Za duzo odpowiedzi na za duzo pytań.

Bart ,Gołota to kawał historii boksu która sam napisał.
To co zdobył ,co przezył i osiagnął jest jego.Byc może mógł wiecej ale to wie tylko on.
Sam odpowiadasz sobie na pytanie ,że byc może to chodziło o cos innego niz o obijanie w kulki.
Jesli on dla Ciebie jest debilem a zapamieta go historia to kim jestes ty czy ja ?
Nawet nie spróbowalismy tego na co on pracował latami.

Tam w gre wchodziły miliony ,miliony przed telewizorami ,mozliwe zamieszki z czarnymi ,sytuacje ekstremalne...
A tu takie slowa... :cry:
     
Bart 
Junior
666



Wiek: 27
Dołączył: 24 Cze 2008
Posty: 995
Skąd: San Escobar
Wysłany: Nie 26 Lut, 2017 09:24   

Ale ja mam szacunek do Gołoty i do jego osiągnięć. Miał możliwości na dużo więcej, ale z różnych przyczyn nie mógł/nie chciał i właśnie najbardziej wkurza fakt, że sukcesy były na wyciągnięcie ręki. Rozumiem, że boks był dodatkiem do rozgrywek pozasportowych, ale celowe przegrywanie wygranej walki o najwyższy tytuł to debilizm. Wiele się mówi, że Gołocie po prostu psychika nie wytrzymywała i podejmował kuriozalne decyzje - zwał jak zwał, na jedno wychodzi. :)
_________________
Zachodzące słońce reprezentuje śmierć
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu


Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM